Muzeum Azji i Pacyfiku, Galeria Azjatycka,
Warszawa, ul. Freta 5,
do 30 listopada
Moko to jeden z kluczowych elementów tożsamości rdzennych mieszkańców Nowej Zelandii, zapisana na ciele historia człowieka i jego ludu. Spiralne linie pokrywające twarze wojowniczych Maorysów budziły grozę, ale i fascynację dawnych podróżników. Współcześnie tatuaż inspiruje artystów, m.in. Francisa Pottera, Nowozelandczyka europejskiego pochodzenia, mieszkającego od lat w Warszawie. Moko jest dla niego częścią wspólnego nowozelandzkiego dziedzictwa, narodowym skarbem – taonga, jak określają to Maorysi, obdarzonym mana, duchową mocą. Daje poczucie zakorzenienia i ciągłości. Potter dokonuje jego osobistej reinterpretacji, a jednocześnie stara się zwrócić uwagę na to, że ten wyznacznik zbiorowej i indywidualnej tożsamości powinien być traktowany ze zrozumieniem i z szacunkiem. Nie zawsze tak się dzieje – motywy moko są wykorzystywane przez autorów tatuaży i twórców popkultury na całym świecie w sposób czysto dekoracyjny. Potter tworzy własne wzory moko, odnoszące się – zgodnie z tradycją – do jego doświadczenia i pochodzenia. Efektem tych poszukiwań są tajemnicze obrazy, zbliżające się niekiedy do estetyki ikony.



