|
||||||||
![]() |
||||||||
|
Drogi Panie Guz, nie jest trudno odpowiedzieć na Pańskie pytanie: Dlaczego Polska. Po pierwsze, Polska - inaczej niż inne wymieniane przez Pana narody - jeszcze nie dokonała rachunku sumienia. po drugie, w Polsce ciągle jeszcze na antysemityźmie zbija się kapitał polityczny. Nie winię Pana za to, że jak Pan sam pisze, że Pan nie wie, nie słyszał o wielu faktach, powszechnie znanych w świecie - i całkiem odmiennie przedstawianych w Polsce. Jest Pan długo w Niemczech, więc nie mógł Pan nie zauważyć, że obcojęzyczne artkuły prasowe (na aktualne tematy) w trakcie tłumaczenia na język Polski przechodzą dziwne metamorfozy: giną całe akapity, deux ex machina pojawiają się nowe, z liczby 95% robi się 5%. To nie jest sprawa ostatnich kilkunastu lat, nomina sunt odiosa, ale równie dobrze łże nowe ministerstwo prawdy, jak i szacowne tygodniki, a wersje elektroniczne - niech Pan sobie poczyta. Zatem Pan nie wie, i ma Pan prawo nie wiedzieć: ot, niedawno prezydent czy premier Polski odsłonił pomnik niejakiego Ognia. Hm, daję Panu słowo honoru, to był nie tylko AK-wiec, potem UB-owiec (wyrzucowy z UB za zbędne okrucieństwo i za wymuszanie łapówek) - cały czas to był ten sam prymitywny bandzior. Niedawno najwyższe polskie odznaczenie dostał niejaki Łapaszka, chwalony w oficjalnym uzasadnieniu m.w. za to, że w trakcie okupacji (równolegle z SS) zwalczał bandy ukrywające się w lasach. Hm. To, co propaguje dzisiejszy O. Kolbe, dyrektor Rydzyk, wzorem poprzednika, u nas nazywa się duchem tolerancji i katolickim humanizmem. Hm. W muzeum drugiego powstania warszawskiego Pan się nie dowie, że liczne oddziały AK jakoś nie miały serca do walki z Niemcami, ale chętnie polowały na Zydów. Jeszcze żyją żołnierze ŻOB, Czwartaków (te, obok Szarych Szeregów faktycznie walczyły) - niech Pan zapyta, jak to było na prawdę, może odpowiedzą Panu? W muzeum w Nowym Yorku była (a może jeszcze jest?) mapa zatytułowana: 1000 Jedwabnych. Przynajmnie 200 nazw na niej. Może to jest w Internecie ? Moim zdaniem zanim się coś napisze, dobrze jest spróbować pozyskać wszechstronne informacje. Szkoda czasu i talentu na pisanie jednostronnych materiałów, w których główny argument brzmi: nic o tym nie czytałem, nic o tym nie słyszałem ...
Monty65
|
||
|
||
|
Z tego, co napisal Pan Guz, przeczytalem zaledwie 1/4. Ja jestem juz starym i zmeczonym czlowiekiem i staram sie nie marnotrawic mojego czasu. Pan Guz podejmuje probe relatywizacji Jedwabnego. A wlasciwie "Jedwabnego". Natomiast komentarz Monty65 przeczytalem w calosci. I warto bylo to przeczytac. Serdeczne pozdrowienia - krysz krysz
|
||
|
||
|
A ja myślę, że trzeba przeczytać to ,co napisał Monty, ale i to, co napisał pan Guz...
Są dwie prawdy; każda dotyczy czego innego. Antysemityzm w Polsce nie jest mitem; jest prawdą i trzeba z nim walczyć i go wyplenić, bo to wstyd. Na nic zdadzą się piruety KK, który jest "wynalazcą" antysemityzmu od zawsze w całej Europie i w świecie. Polacy muszą to sobie uświadomić. Relatywizm nie jest wzorcową metodą poznawczą. Ale prawdą jest również to, co podaje red. Guz; przedstawianie obecnie Polaków i tylko Polaków, jako superspecjalistów antysemityzmu na tle niewinnej Europy i świata jest nieuczciwe, bo jest tendencyjne. Nie umniejsza to winy Polaków i Polacy nie mają prawa wołać:"u was też biją murzynów", ale moralizowanie ze strony Niemców, czy Żydów, którzy w obronie swoich rodaków nie kiwnęli palcem, jest niemoralne. Myślę, że książka Grossa zrobiła (już robi) dobrą robotę; pozwoli Polakom zmierzyć się z pozostałością antysemityzmu, ale pozbawi też złudzeń naiwności wiary w wyłączność przesłanek szlachetnych ze strony drugiej. zal.
|
||
|
||
|
Ja tak z pozycji kibica.
Wydaje mi się, że obie strony mają rację, ale ta druga strona ma jej tak jakby mniej. Na pewno zaś o wiele mniejszej wagi. rzecz bowiem w tym, iż nasze polskie sprawy są ważne tylko dla nas, Polaków, natomiast dla innych narodów znacznie więcej znaczenia miałoby wyciągnięcie na światło dzienne tego, co skrupulatnie kryją, czyli właśnie tego, o czym pisze p. Guz. Niestety bowiem, pisze prawdę. Przecież nie usprawiedliwia i nie usuwa w cień Jedwabnego, chcąc go zastąpić zbrodniczą bezczelnością innych narodów, nie dla naszej polskiej świadomości. P. Guz chce jedynie, by prawda o rzeczywistej skali winy za Holokaust została w świecie określona jasno i sprawiedliwie. Błędem jest więc przekonanie, że wobec jednej prawdy nie ma miejsca na drugą. Obie są prawdami. I obie powinny być tak samo powszechnie znane, jak znana jest bzdura o "polskich obozach". 2.02.08 - ABC bezan
|
||
|
||
|
W USA w zasadzie powszechne jest już przekonanie o "polskich obozach smierci" a Polacy kojarzeni z nazistami i antysemityzmem w Europie. Takie opinie są coraz bardziej powszechne nie tylko w prasie amerykańskiej ale też np. izraelskiej (wybrałem tylko z I polowy 2006):
"Boston Globe", maj 2006 Słynna lista Schindlera zawiera rozkaz transportu ponad tysiąca Żydów z polskich obozów śmierci do fabryki prowadzonej przez odważnego niemieckiego biznesmena Oskara Schindlera. "Der Spiegel", marzec 2006 Aleksander Dolezalk, który w Poznaniu oraz w Łodzi spieniężył ubrania i inne wartościowe przedmioty pochodzące z polskich obozów zagłady. "Süddeutsche Zeitung", styczeń 2006 W polskim obozie Chełmno już pod koniec 1941 roku rozpoczęto masowe mordy. "Haaretz", czerwiec 2005 Był on nazistowskim strażnikiem w polskim obozie zagłady w Treblince nadzorującym wymordowanie tysięcy Żydów (o Ukraińcu Johnie Demjanjuku) "Jyllands-Posten", styczeń 2005 Trzej amerykańscy rabini protestują przeciwko założeniu kościoła w budynku byłej komendantury polskiego obozu koncentracyjnego Birkenau a to są tylko wybrane przypadki z paru miesięcy 2006! Raczej nie jest to igoracja ale celowa zmasowana kampania zniesławiania Polski, w co właśnie świetnie się wpisuje Gross i Gazeta Wyborcza. Kilka lat temu Gross twierdził jakoby "nazisci" czyli wg niego Polacy wymordowali wszystkich 1600 jedwabieńskich Żydów w stodole. Po tym jak ekshumacja w ramach śledztwa ujawniła rozbieżności stanu faktycznego z odkryciami Grossa natychmiast ją przerwano.(ciekawe na czyje poleceni...) Kłamca jednak w nowej książce dalej podtrzymuje słowa o 1600 żydowskich ofiar w Jedwabnem z rąk POLSKICH pomijając drobny fakt dzialania w tym czasie i na tym terenie zbrojnych formacji niemieckich, czyli w obecnej poprawnej politycznie nowomowie "nazistowskich". Wątpie czy angielskojęzyczny (a wersję polską Strachu pozbawiono najbardziej kąśliwych stwierdzeń i krzywdzących uogólnień!) czytelnik twórczości grossa wnikał będzie w takie niuanse. A ty Polski czytelniku "GW" czytaj dalej z o poslkich zbrodniach na bezbronnych Żydach, dzielnych Ukraińcach-wojakach UPA , wygnanych Niemcach. Obudzisz się dopiero jak oni wszyscy wystawią TOBIE wreszcie rachunek za to. ktos tam
|
||
|
||
|
Głęboki wymiar pamięci Z prof. LEONEM KIERESEM, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawiają AGNIESZKA SABOR i ks. ADAM BONIECKI Fragment. "? Pozostaje kwestia udziału Polaków w zbrodni... ? Udział Polaków jest niewątpliwy. Ja bym chciał, żeby tam nie było moich rodaków, ale nie mogę zaprzeczyć faktom." Calosc. http://www.tygodnik.com.pl/jedwabne/sabor-boniecki.html krysz
|
||
|
||
|
Szanowny Panie Redaktorze!
Dziękuję Panu za ten artykuł. Wprawdzie to cząstka tego, co o zjawisku antysemityzmu w Europie na przestrzeni historii i tej starszej i tej najnowszej warto wiedzieć, ale zawsze coś innego od kłamliwego przypisywania nam Polakom a właściwie już naszym przodkom monopolu na antysemityzm. I to mimo tego, że Żydzi niegdyś właśnie do Polski średniowiecznej uciekali przed zbrodniczymi prześladowaniami, których doznawali w zachodniej Europie. Tu znajdowali możliwość normalnego życia. A teraz my Polacy, już nie tylko nasi przodkowie ale Polacy obecnie żyjący, stajemy się chłopcem do bicia za wszystkie zbrodnie popełnione na Żydach podczas holokaustu oraz zbrodnie popełnione po holokauście już nie tylko przez Polaków. Publikacje prof. Grossa rozmijają się z prawdą historyczną mimo tego, że wiele faktów w nich opisanych polega na prawdzie, chociaż miejscami podkoloryzowanej, ponieważ fakty te zostały zgromadzone wybiórczo, dla potwierdzenia z góry założonej tezy: Polak = antysemita. Prof. Gross opisuje morderstwa popełniane przez niektórych Polaków na Żydach po wyzwoleniu, tak jakby ówczesna Polska była krajem, w którym zapewnione było wszystkim, poza Żydami, bezpieczeństwo, jakby w tym strasznym czasie nie toczyła się wojna domowa, w której ginęli też Polacy (w znacznie większej liczbie niż Żydzi) i mieszkańcy Polski innych narodowości. Prof. Gross przytacza głosy oburzenia na to, że masowe groby zamordowanych w obozach koncentracyjnych Żydów nie były chronione przed działalnością hien cmentarnych. Prof. Gross w tych czasach jeszcze nie wyszedł z pieluch, więc może nie pamiętać, że ówczesne służby porządkowe tworzącego się państwa polskiego nie były w stanie zapewnić normalnego bezpieczeństwa osobistego i majątkowego żywym. To nieprawda, jak pisze Monty65, że „Polska - inaczej niż inne wymieniane przez Pana narody – jeszcze nie dokonała rachunku sumienia”. Rachunek sumienia Polaków rozpoczął się już w czasie okupacji, gdy Polska podziemna wydawała i wykonywała wyroki na szmalcowników i innych zdrajców (tak właśnie szmalcownicy za zdrajców byli traktowani!). Później, już po okupacji hitlerowskiej, w przypadkach pochwycenia morderców Żydów byli oni skazywani przez polskie sądy. Mordercy Żydów z Jedwabnego i Kielc byli osądzeni i skazani. Sądzeni i skazani byli też inni mordercy Żydów, jeżeli zostali pojmani. Pisała o tych procesach prasa i informowało polskie radio. W prasie powojennej było wiele publikacji na temat antysemityzmu jako zjawiska szkodliwego skłaniającego do zbrodni. Natomiast prawdą jest, że w Polsce powojennej politycy będący u władzy zbijali kapitał polityczny na antysemityzmie, jak to ujmuje Monty65. Pierwszy przypadek to rok 1968, gdy kierownictwo PZPR, tracąc poparcie społeczne, rozpętało pod hasłem walki ze syjonizmem, nagonkę na Żydów i Polaków żydowskiego pochodzenia, o którym niektórzy z nich dowiedzieli się od władz. Tym idiotycznym posunięciem, którego celem było instrumentalne rozpalenie niemal wygaszonego już wśród Polaków antysemityzmu, aby przywrócić poparcie władzy, wyrządzono ogromną krzywdę tym wszystkim, których zmuszono do opuszczenia Kraju oraz wielką szkodę Polsce, pozbawiając ja wielu cennych specjalistów nie wspominając o odrodzeniu się w Świecie opinii o Polsce jako o kraju antysemickim. Drugi to wspomniane przez Montyego65 wystawienie pomnika Ogniowi, bandycie, który mordował Żydów ocalonych z holokaustu ale nie tylko. Polacy też padali ofiarą jego bandy. Protestowały słusznie nie tylko organizacje żydowskie ale także mieszkająca w rejonie działania bandy Ognia ludność słowacka, która też doznawała jej zbrodniczej działalności. Po tendencyjnych publikacjach prof. Grossa w Polsce znów rozbudził się demon antysemityzmu. Czy o to mu chodziło? W portalu internetowym POLITYKI jest zamieszony wywiad red. Szostkiewicza z prof. Grossem wraz z fragmentem STRACHU oraz liczne wypowiedzi czytelników. Również w tym portalu na blogu red. Szostkiewicza po jego felietonie Pt. ANTYSEMITYZM W MODERNIZACJI na temat antysemityzmu wypowiada się wielu blogowiczów. Są tam niestety niemądre nacjonalistyczne i antysemickie wypowiedzi ale też bicie się w piersi za winy niepopełnione i nieuprawnione przyznawanie racji tym, którzy obwiniają Polaków o wysysanie tego uprzedzenia z mlekiem matki. Są też wypowiedzi wyważone i oceniające problem realnie, podobnie jak w tym artykule, który komentujemy. Sądzę, że czytelnicy PRZEGLĄDU, którzy interesują się skutkami szkodliwej dla nas Polaków publicystyki prof. Grossa powinni się z tymi tekstami zapoznać. Podzielam w znacznym stopniu poglądy wyrażone wyżej przez bezana i ktosia tam oraz po części przez Montego65. florek
|
||
|
||
|
Pan red. Guz poruszył niezmiernie ciekawy temat niedorzeczności twierdzeń Grossa wobec oczywistych faktów historycznych. Nie dał jednak odpowiedzi na pytanie DLACZEGO doszło do tej już drugiej kampanii Grossa, mającej na celu wywołanie w Polakach poczucia winy za to, czemu nie są winni. Pozwolę sobie udzielić odpowiedzi na to pytanie. Otóż Niemiecka Republika Federalna już dawno temu podejmowała kroki dla zrzucenia z siebie brzemienia holokaustu. Miały temu służyć ogromne reperacje wojenne wypłacane Państwu Izrael przez kilkadziesiąt lat oraz szereg innych mniej jawnych działań. Rozpowszechnainiu oskarżeń jakoby to właśnie Polacy są za mordowanie Żydów sprzyjało usytuowanie NRF i Izraela w jednym bloku przeciwko ZSRR i ich sojusznikom we Wschodniej Europie i Bliskim Wschodzie, a więc i przeciw Polsce. Cele Niemiec przy zawarciu tego kompromisu są aż nazbyt jasne: my wam pieniądze, wy nam święty spokój. Mechanizmy tego porozumienia i skutki jakie płynęły zeń dla zachowania dobrego imienia Polski opisał dokładnie już w końcu lat 60tych gen.Tadeusz Walichnowski w książce "Izrael a NRF".
Cele Niemiec wyjaśniłem wyżej , ale jaki interes w tym całkowitym zniesławieniu Polski mają Żydzi? Powiedzmy sobie otwarcie, chodzi im dokładnie o to samo o co chodziło im niegdyś wobec NRF(RFN). Skoro Polska jest winna holokaustowi , skoro jest też paserem żydowskiego mienia, to właśnie przyszedł czas płacenia rachunku. Obecnie Żydzi w Izraelu, Ameryce i wszelkiej maści organizacje żydowskie przystąpiły do dyskontowania skutków porozumienia niemiecko-izraeslkiego, jakie przyniosło ono Polakom, do dyskontowania polskiej odpowiedzialności za holokaust. Dlatego właśnie pojawił się w Polsce Jan Tomasz Gross, któremu swoich łam nieprzypadkiem udzieliła GW. Polska, mówi Gross, musi sobie zdać sprawę ze swojej strasznej winy i pokajać się, przeprosić. Winny musi przede wszystkim uświadomoć sobie swoją winę, oto cel książek Grossa. Wiadomo też, że nie ma winy bez kary i bez odszkodowań. Należy się spodziewać, że Polska zostanie potraktowana w podobny sposób co szwajcarskie banki. Tym bardziej że znajdują się w niej nie jakieś wirtualne konta ale np. dziesiątki tysięcy namacalnych nieruchomości albo przynajmniej grunty pod nimi warte, jak w Warszawie, krocie. Jeżeli wobec Szwajcarii uznano, że wszytskie konta osob zaginionych w latach 40 to konta Żydów ofiar holokaustu, których spadkobieracmi są... dzisiejsze organizacje żydowskie i ich prawnicy (na honoraria amerykańskich prawników poszło ok. 1/3 odszkodowań ze szwajc. banków) , to śmiem twierdzić że polskie i światowe organizacje żydowskie oraz państwo Izrael upomną się w końcu o ten majątek w Polsce i inne wymierne korzyści. Oczywiście jeżeli ten czarny scenariusz sie spełni, to pojawi się też możliwość zaspokojenia roszczeń niemieckich "wypędzonych" przedstawianych obecnie jako ofiary II wojny św. ktos tam
|
||
|
||
|
ktosiu, rzuć okiem dalej wstecz i trochę w przyszłość.Niemcom szykuje się druga Republika Weimarska; obecnie wiele rodzin (mówią,że 1/3)jest zadłużona w sposób taki,że są one niewypłacalne.Ruszyło tam też na większą skalę dożywianie dzieci i to nie z rodzin patologicznych,ale "normalnych", ponieważ coraz więcej ludzi nie jest w stanie utrzymać się za pensję otrzymywaną za całoetatową pracę (są osoby zarabiające np. w usługach-fryzjerstwo- 3,62 euro za godzinę a pracują po 40 godzin tygodniowo).Dlaczego tak się dzieje widać gołym okiem,choć tzw. rozum wielu ludzi nie dopuszcza tego faktu do świadomości.Partie rządzące nie zgadzają się na uchwalenie ustawy o minimalnych zarobkach i biernie przyglądają się rozkładowi społecznemu państwa.Z tej perspektywy i PiS wygląda nieźle i Millerowi należy się wdzięczność za dalekowzroczność i choć zostaliśmy de facto pozbawieni ojczyzny to jednak jako naród mamy szansę na przetrwanie. A Niemcom "aż tak dobrze" nie jest. Obecnie Turcja żąda od Niemiec, aby organizowały one u siebie szkoły tureckie,a prezydent Turcji powiedział w wystąpieniu publicznym,że Turcja chętnie dostarczy nauczycieli języka tureckiego z Turcji do Niemiec. Jak widać każdy każdego dziobie jak może,ale my na szczęście mamy już wszystko to za sobą.Nawet jeżeli uda się żydom wymusić na nas wypłatę odszkodowań-czy to o tym mówił Rydzyk?- nie będzie to miało większego znaczenia.Państwo polskie jest bankrutem, obywatele w detalu nie,ale hurtem biedni, a właściwie wszelkie liczące się instytucje i tak od dawna nie są własnością naszego państwa.Więc w sumie będzie to posunięcie wirtualne, ale uderzające w samych żydów w realu. Tak to pies ugryzł sie we własny ogon.
porka mizeria
|
||
|
||
|
Ten "bankrut" , porko mizerio, płaci renty i emerytury, utzrymuje władze, wosjko, policję, infrastrukturę i dziesiątki innych służb i trzeba będzie po prostu komuś zabrać by dostać miał kto inny. Ot i kolejna wielka redystrybucja podług kryteriów czysto rasowych i/lub narodowościowych. Dlaczego niby Żydzi bali by się po te złote runo w Polsce sięgnąć, czym ryzykują? W razie czego "sojusznicy" z Nato jeszcze nam przyłożą więcej. Wspólników holokaustu i "wypędzeń" Nato nie obroni! Zwróć uwagę, że nikt nie ośmiela się wysuwać podobnych roszczeń pod adresem Rosji i jej sojuszników(Białoruś). Niestety, obecnie potencjał odstraszający rosyjskch rakiet atomowych, których tak się boi zachód, mamy również przeciwko sobie. Jeśli Rosja znów stanie po naszej stronie, będziemy ocaleni! Nie ma innego ratunku dla Polski jak nowe twórcze spojrzenie na własną politykę zagraniczną.
ktos tam
|
||
|
||
|
z rentami itd. zgadza się, na tyle jeszcze nas stać,ale już nie na ochronę zdrowia, edukację i kulturę. Rosja stoi po naszej stronie i dlatego możemy jeszcze co nieco tam sprzedać. Ja chcę przyjaźnić się z każdym,ale "bardziej" wolę przyjaźnić się z Rosjanami-oni są gościnni no i mają słowiańską duszę tak jak my. Poza tym politykę robią politycy, a nie Rosjanie,nie Niemcy i nie Amerykanie- w każdym z tych państw większość jest PRZECIW prowadzonej aktualnie polityce, to znaczy Rosjanie są w tej dobrej sytuacji,że oni rozumieją ważność państwa jako instytucji i popierają politykę Putina nawet za cenę tego,że dopiero może przyszłe pokolenie wyjdzie na prostą. Mam dla Rosjan za to ogromny szacunek,że dobro państwa stawiają nad egoistycznymi korzyściami doraźnymi. U nas stało się tak,że media skłócają społeczeństwo manipulując informacjami i historią. "Kołderkę" mamy małą, ale każdy ciągnie ją do siebie nie patrząc na skutki z tego wynikające dla innych.Media nie działają w interesie Polski, ale my nie mamy szans inaczej się czegokolwiek dowiedzieć i nie możemy bez cenzury porozumiewać się ze sobą.
porka mizeria
|
||
|
||



góra strony