Prof. Stefan Chwin literaturoznawca, pisarz
Perły
1. Jonathan Littell, "Łaskawe", to fikcyjna opowieść esesmana, doskonale ujęta mentalność zbrodniarza, który brał udział w Holokauście w Rosji, i
teraz wspomina dawne czasy, ale nie ma wyrzutów sumienia. Jest to znakomita i bardzo obszerna książka licząca prawie 1000 stron.
2. Jarosław Marek Rymkiewicz, "Kinderszenen", bardzo dwuznaczna i niepokojąca książka, warta burzliwej dyskusji, dotycząca powstania warszawskiego.
Zbiór tekstów o wojnie i o dzieciństwie autora. Nie zgadzam się z punktem widzenia Rymkiewicza, ale doceniam jego sprawność pisarską. Obie te
książki zaliczyłbym do zjawisk bardzo interesujących.
Plewy
Tym się nie będę zajmował. Uważam, że trzeba przemilczać błędy ludzi. Choć jest ich tyle, że może z czasem one nas zaleją.
Dr Andrzej Leder filozof kultury, psychoterapeuta
Perły
Oba najgłośniejsze filmy ostatniego Festiwalu w Gdyni. Chodzi o film Małgorzaty Szumowskiej "33 sceny z życia" o chorobie i umieraniu oraz o film
"Mała Moskwa", który jest melodramatem, ale także próbą pokazania fragmentu rzeczywistości bez zadęcia ideologicznego. Chętnie też obejrzałbym inne
filmy, które poruszyły krytyków, np. film Wojciecha Smarzowskiego. Obrazuje to tendencję, którą można nazwać odrodzeniem się polskiego kina i
dyskusji o nim, która była tak dobra i ciekawa, jak już dawno się nie słyszało. Oznacza to, że w polskim filmie coś się wreszcie ruszyło.
Plewy
Upowszechnienie się kultu "celebrytów", tj. osób, które są znane tylko dlatego, że są znane. Wiąże się z tym rozkwit internetowych portali
zajmujących się plotkami o celebrytach i kolorowych czasopism. Wcześniej osoby zyskiwały popularność dlatego, że coś zrobiły, teraz sam fakt bycia
znanym staje się atrakcją, jest nawet powodem wymyślania ludzi znanych tylko z tego, że są znani, jakby na przekór dotychczasowym zwyczajom, że
trzeba najpierw się wylegitymować jakimś dorobkiem.
Henryk Bereza krytyk literacki, eseista
Perły
Z poezji. Choć przez prawie 60 lat pisywałem głównie o prozie, to teraz bardziej interesuję się poezją. Przyzwoitość zmusza mnie do wymienienia w
kolejności znaczącej: 1. Kazimierz Hoffman "Znaki", 2. Tadeusz Różewicz "Kup kota w worku", 3. Bohdan Zadura "Wszystko", 4. Edward Pasewicz "Drobne!
Drobne!", 5. Bogusław Kierc "Cło", 6. Bogdan Sławiński, moim zdaniem najwybitniejszy debiutant ubiegłego roku, i to podwójny, w poezji i w prozie.
"Sztućce do glist" to tomik osobliwy, a debiutant napisał też powieść "Królowa Tiramisu" o cechach wybitnych.
Prozę traktuję ogólniej niż beletrystykę powieściową. 1. Cechy szczególnej ważności mają "Dzienniki 1927-1969" Anny Kowalskiej, które są tylko
wyborem z jej dzienników. Oczywiście powinny być wydane w całości. 2. Nietypowa proza, Krystyny Sakowicz "Księga ocalonych snów", to wybitna książka
na pograniczu eseistyki. 3. Znany w kręgach tłumaczy Rajmund Kalicki opublikował trzecią książkę z tytułem dziennik: "Dziennik Nieobyczajny",
zupełnie inny niż dzienniki Kowalskiej. Dotyczy literatury, Gombrowicza, filozofii, a także wybranych artystów, malarzy, plastyków, z którymi
Kalicki był lub jest zaprzyjaźniony. 4. Z prozy beletrystycznej powieść Pawła Przywary "Zgrzewka Pandory" dotycząca pokolenia dzisiaj średniego, o
doświadczeniach młodości w latach 70. i później. 5. "Antologia współczesnych polskich opowiadań". Książka dosyć niezwykła, dzieło wydawnictwa Forma
ze Szczecina, zawiera utwory pisane w roku 2008, wybrane z udziałem redakcyjnym i koncepcyjnym prof. Andrzeja Skrendy. W tej antologii nie ma
sztandarowych i medialnych nazwisk pisarzy starszej generacji, ale zbiór dotyczy autorów pokolenia średniego i najmłodszych, co daje obraz sytuacji
twórczej w dwóch pokoleniach.
Plewy
Jako człowiek czytający na skutek patologicznego przyzwyczajenia nie jestem aż tak patologiczny, aby czytać książki najgorsze, a dotyczy to
dziesiątek, a nawet setek publikacji. Jednak z braku roztropności zostałem wplątany w paskudny ranking w "Dzienniku". Na prośbę redakcji wymieniłem
swoje tytuły, a zostały one włączone w plugawe wypowiedzi innych, sprzeczne z moimi poglądami, związane głównie z tzw. bestsellerami literatury
światowej, a z "mojej listy" znalazł się tam tylko jeden. Ale figuruję jako współtwórca rankingu i nikt nie chce wierzyć, że coś takiego jest dziś
możliwe, bo ani za Grzegorza Lasoty (twórcy i prezentera telewizyjnego magazynu "Pegaz"), ani za Janusza Wilhelmiego (b. szef Komitetu
Kinematografii PRL), czyli w najgorszych dla kultury czasach było to nie do pomyślenia.
Prof. Lechosław Lameński historyk sztuki, UMCS
Perły
1. Otwarcie w Toruniu Centrum Sztuki Nowoczesnej jako realizacji koncepcji b. ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego, aby w każdym dawnym mieście
wojewódzkim powstała regionalna Zachęta, która będzie kupowała dzieła sztuki współczesnej. Jako pierwsze z tej serii cichcem otwarto Centrum w
Toruniu.
2. W grudniu w Łodzi w ramach kompleksu handlowego Manufaktura otwarto nową siedzibę Muzeum Sztuki, które ma rangę międzynarodową i spełnia
oczekiwania ekspozycyjne.
3. Książka Doroty Kudelskiej "Biografia intelektualna Jacka Malczewskiego" to szalenie ważna pozycja, portret jednego z najbardziej popularnych
polskich artystów odbrązowiony, na co złożyły się długie lata badań.
Plewy
W Warszawie, gdzie powinno być muzeum sztuki nowoczesnej, po rozstrzygnięciu konkursu władze nabrały wody w usta i nic się nie dzieje. Ważna stolica
europejska nie ma wciąż takiej placówki, a wokół projektu dochodzi do skandali.
Tomasz Miłkowski krytyk teatralny
Perły
1. "Arka Noego. Nowy Koniec Europy" Janusza Wiśniewskiego w Teatrze Nowym w Poznaniu. Międzynarodowy spektakl z udziałem aktorów z siedmiu teatrów
europejskich.
2. "Zagłada ludu", spektakl Grzegorza Wiśniewskiego w Teatrze Jaracza w Łodzi, to absolutny fenomen aktorski. Fantastycznie zgrany zespół, zjawisko
niezwykłe nie tylko w Polsce, ale i Europie. A i sama sztuka niegłupia, o mieleniu naszej cywilizacji.
3. "Szczęśliwe dni" w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, w reżyserii Antoniego Libery, ze znakomitą kreacją Mai Komorowskiej. Triumf aktorstwa.
Plewy
1. Michał Zadara, Teatr Studio Warszawa, "Każdy/a" to średniowieczny moralitet, ale zrobiony nieporadnie i bezradnie. Aktorzy zachowują się tak,
jakby po raz pierwszy wyszli na scenę.
2. W Teatrze Dramatycznym w Warszawie "Lulu na moście". Adaptacja filmowego scenariusza Paula Austera zrobiona w taki sposób, jakby nie liczono się
z obecnością widzów. Nic nie widać, nic nie słychać. Pełna porażka.
3. Ogólna porażka całego sezonu w Teatrze Komedia w Warszawie. Wszystko tutaj odbywa się według recepty "im głupiej, tym lepiej", i jak głupio, to
śmiesznie. W sercu Warszawy pełna prowincja.
Leszek Bugajski krytyk literacki, publicysta
Perły
Pereł w minionym roku zbyt wiele w kulturze nie było, zwłaszcza zaś trudno dostrzec je w literaturze. Starsze i średnie pokolenie popadło w rutynę i
odrętwienie - jedyna nadzieja w debiutantach, ale i oni nie za bardzo przykładają się do roboty. Zwracają uwagę chyba tylko późny debiut Marka
Weissa "Boskie życie" i pierwsza książka Bogdana Sławińskiego "Królowa Tiramisu". I to pewnie wszystko. Ale na prawdziwą perłę wyrosło wydawnictwo
ha!art - nie z powodu nowej prozy, którą drukuje, ale dlatego, że konsekwentnie szuka ciekawych i zwariowanych zjawisk na obrzeżach literatury
(scenariusz Stanisława Czycza "Arw", "Sto tysięcy miliardów wierszy" Raymonda Queneau, powieść B.S. Johnsona) i tym samym rozwija chyba najbardziej
zaskakującą serię wydawniczą, jaką jest u nas ich "Liberatura".
Plewy
Plew mnóstwo, ale mnie szczególnie wprawiła w zdumienie reakcja polskich krytyków i uczonych od literatury, którzy potraktowali jak arcydzieło
"Łaskawe" Jonathana Littella, a jednocześnie zupełnie umknęła ich uwadze wybitna powieść Dawida Grosmana "Patrz pod: Miłość". Tymczasem "Łaskawe" to
efekciarska bzdura literacka szantażująca czytelników tematami i drastycznością ujęcia. Najkrócej można powiedzieć, że Littell odkrył, jak pisać o
Holokauście po Hannibalu Lecterze. I odniósł komercyjny sukces, a także zamydlił oczy tzw. znawcom. I ta ich reakcja jest najbardziej
kompromitującym zdarzeniem artystycznym ubiegłego roku.
Michał Zadara reżyser teatralny, laureat Paszportu "Polityki"
Perły
1. Warszawskie Spotkania Teatralne. Wymieniam je nie dlatego, że było tam kilka moich spektakli, ale ponieważ był to przywrócony publiczności
przegląd najważniejszych wydarzeń sezonu i zjawisko mające dobry wpływ na pozycję polskiego teatru w ogóle.
2. Film izraelsko-francuski Etgara Kereta "Meduzy", który był moim zdaniem dużym wydarzeniem.
Plewy
Najsmutniejszy jest stopniowy zanik Teatru Rozmaitości w Warszawie, jego więdnięcie. Bardzo ubolewam, że tak się dzieje, a zarazem bardzo wierzę, że
teatr ten się odrodzi, choć nie jest tak silny jak w przeszłości.
Jan Pieszczachowicz krytyk literacki, redaktor miesięcznika "Kraków"
Perły
W dziedzinie piśmiennictwa. Wspomnienia Jacka Woźniakowskiego "Wyznania szczęściarza".
W dziedzinie plastyki. Wystawa członków Grupy Krakowskiej, w tym Jonasza Sterna i Marii Jaremy, która teraz, pięć lat po śmierci zyskuje ogromne
uznanie międzynarodowe.
W dziedzinie muzyki Dwa festiwale krakowskie, choć w silnej międzynarodowej obsadzie: Sacrum Profanum i Festiwal Muzyki Współczesnej oraz premiera
"Diabłów z Loudun" Krzysztofa Pendereckiego na otwarcie nowego gmachu Opery Krakowskiej.
Plewy
Większość pomników papieża Jana Pawła II, a zwłaszcza wtłoczony na Wawel pomnik, który w opinii kulturalnej Krakowa jest skandaliczny. Niepotrzebnie
się robi zmarłemu papieżowi takie prezenty.
Ukazuje się bezkarnie coraz więcej grafomanii; bezkarnie, bo wydawnictwa nie korzystają z usług krytyków literackich, którzy by opiniowali książki
przed drukiem. Zamula się rynek książki setkami bezwartościowych pozycji.
Coraz gorszy poziom popkultury prezentowany przez telewizję publiczną i komercyjne stacje. Jest to bezczelne ogłupianie odbiorców, cyniczne i
przekraczające granice dopuszczalnej szkodliwości społecznej.
Elżbieta Zapendowska krytyk muzyczny, nauczycielka śpiewu i emisji głosu
Perły
Kanał Kultura w TVP. Zmęczony papką płynącą ze wszystkich mediów człowiek się pięknie relaksuje, oglądając ten kanał. Bo reszta propozycji telewizji
publicznej jest koszmarna. Tylko on broni honoru.
Nowe płyty Anny Marii Jopek i Marii Peszek. Przy zalewie bylejakości i nijakości są młodzi artyści, którzy z ogromnymi problemami przebijają się.
Jopek uprawia nie najłatwiejszą muzykę i jednak się jakoś sprzedaje. Marysia Peszek wydała kontrowersyjną płytę, ale artystycznie nie można się do
niej przyczepić, bo to rodzaj prowokacji twórczej. Dla takich ludzi znajduje się miejsce właśnie na antenie kanału Kultura.
Plewy
Poziom polskiej piosenki, żenujący, pozbawiony szlachetnego rysunku w melodii i tekście, A za tym idą festiwale piosenki, Opole, Sopot, które kiedyś
niosły jakieś wartości, a dziś nie potrafią już nikogo inteligentnie bawić. I to jest sprawa prowadzących, scenariusza, którego nie ma, reżyserii,
której nie ma, i piosenek, których też nie ma, bo żadna nie przejdzie do historii polskiej muzyki rozrywkowej.
Dr Izabela Kowalczyk historyk sztuki, krytyk i publicystka, wykładowca na UMK
Perły
1. Otwarcie Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu.
2. Otwarcie nowej przestrzeni Muzeum Sztuki w Łodzi.
3. Działanie "Indeksu 73", który jest grupą badającą funkcjonowanie cenzury w Polsce już demokratycznej, analizującą to zjawisko i prowadzącą jego
kronikę. To pierwsza w naszym kraju próba poważnego przeanalizowania tych niepokojących przypadków.
Plewy
Tutaj umieścić trzeba wydarzenia związane z cenzurą wystaw.
1. Wystawa Przemysława Obarskiego w Toruniu "Pole energetyczne", która nie doszła do skutku.
2. Zdjęcie pracy Huberta Czeropoka "Nie tylko dobroć" podczas festiwalu Survival we Wrocławiu.
3. Decyzja o zamalowaniu murali w Płocku.
Przemysław Sadura publicysta "Krytyki Politycznej"
Perły
Kontynuacja procesu ofensywy młodego pokolenia w sztuce, w czym biorą udział także osoby związane z nową lewicą, co też oddziałuje na innych
twórców, którzy pragną przekroczyć bariery tego, co artystyczne i polityczne, np. w teatrze. Przykładem może być premiera "Sprawy Dantona" w
reżyserii Jana Klaty w Teatrze Polskim we Wrocławiu czy wiedeńskie sukcesy Doroty Masłowskiej. W dziedzinie literatury trzeba wspomnieć o
tegorocznej laureatce nagrody Nike, Oldze Tokarczuk za książkę "Bieguni". Ta nagroda byłaby bardzo odważna 10 lat temu, teraz jest w pełni zasłużona
i uznana, bo trafia do autorki od lat uprawiającej literaturę przełamującą schematy, wychodzącą z literatury zamkniętej w narodowych
przyzwyczajeniach, wchodzącą z narracją na płaszczyznę ekologiczną, feministyczną, w sumie "nowolewicową".
Plewy
Negatywne jest ingerowanie polityki w twórczość. Przykładem jest afera związana z prewencyjną cenzurą w odniesieniu do filmu o Westerplatte. W końcu
twórcy dostaną państwowe pieniądze, ale spektakl medialny wokół scenariusza był żenujący. Pieniądze państwowe nie należą się tylko sztuce, która
ciągle recytuje martyrologiczne wersje mitu narodowego. Podobny zgrzyt wywołała wpadka władz Warszawy w kwestii Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Odnosi
się przykre wrażenie, że sztuka dla Platformy Obywatelskiej to albo zysk ekonomiczny, albo narzędzie PR. Zupełnie nie myśli się o sztuce jako
wyrazicielce zaangażowania społecznego.
Prof. Wojciech Burszta kulturoznawca, SWPS
Perły
1. Wystawa "Rewolucja 68" i towarzyszące jej dodatki w postaci książek i innych wydawnictw. 2. Koncert Police w Chorzowie. 3. Nagroda Nike dla Olgi
Tokarczuk za książkę "Bieguni".
Plewy
Są to tzw. kupy. 1. Koncert polski na Wembley w Londynie. 2. Wszystkie festiwale w Sopocie, bo przebrały miarę nieprzejmowania się obciachem. 3.
Kicz i obciach, kompletny upadek polskiej telewizji jako medium publicznego.
Jerzy Milewski Fundacja Kultury
Perły
1. Nagranie "Stabat Mater" Karola Szymanowskiego przez Filharmonię Narodową pod kierunkiem Antoniego Wita, która to płyta została nominowana do
nagrody EMI.
2. Nagranie Kwartetu Kronos z utworami Henryka Mikołaja Góreckiego, które obiegło cały świat, zbierając doskonałe recenzje.
3. Choć teatr nie wzbudzał tak wielkich emocji, wymieniłbym "Wiele hałasu o nic" Szekspira w Teatrze Narodowym w Warszawie.
4. Nagrania dzieł Chopina dokonane przez Janusza Olejniczaka z Orkiestrą XVIII Wieku.
5. W Teatrze Ateneum w Warszawie, jeszcze za poprzedniej dyrekcji Gustawa Holoubka, spektakl "Sonata jesienna" Bergmana.
Plewy
Skandaliczne imprezy w telewizji, np. "Gwiazdy tańczą na lodzie". To wszystko niestety smutne, kiedy pamięta się czasy, gdy telewizja miała jeszcze
co pokazywać.
« powrót